Uwaga! Jesteś LOHAS’em jeśli…

lohas

Jeżeli w sklepach spożywczych sięgasz po produkty z półki ze zdrową żywnością. Jeśli…

przed zakupem ubrań sprawdzasz, czy są wykonane z tkanin naturalnych, a w okresie wiosenno-letnim przesiadasz się z samochodu na rower, to należysz do tzw. konsumentów LOHAS (ang. Lifestyle of Health and Sustainability).

Oznacza to prowadzenie zdrowego trybu życia oraz respektowanie zasad zrównoważonego rozwoju. W jaki sposób znaleźć się po „zielonej stronie mocy”?

Ekożywność – jedz zdrowo i pysznie

O wyższości żywności ekologicznej nad przetworzoną nie trzeba nikogo przekonywać. Prawdziwy, pełniejszy smak warzyw i owoców bez pestycydów i sztucznych nawozów, produkty niemodyfikowane genetycznie, bez konserwantów, sztucznych barwników… Można by długo wymieniać. Choć sceptyków odstrasza cena (wyższa o 30-50 proc.), nikt nie polemizuje ze zbawiennym wpływem ekożywności na zdrowie, szczególnie dla alergików. Nie trzeba od razu rezygnować ze swoich ulubionych potraw. Wystarczy, że zwrócimy uwagę na to, w jakich warunkach ich składniki były hodowane, wytwarzane i przechowywane.

Również wielbiciele słodyczy znajdą coś dla siebie – czekolady z dużą zawartością kakao, lizaki z naturalnych soków czy suszone owoce.

Ekokosmetyki, czyli ile natury w naturze?

Dbając o swoją urodę, możemy stosować ekologiczne kosmetyki. Czy wszystkie kremy z widniejącym na etykietce napisem „naturalny”, „roślinny” są przyjazne środowisku? Taki produkt musi spełniać kilka warunków. Po pierwsze – zawierać minimum 95 proc. składników pochodzenia naturalnego (np. oleje roślinne, soki owocowe i olejki eteryczne). Te łatwo odróżnić od pozostałych, gdyż posiadają certyfikat: Ecocert, NaTrue, BDIH lub Soil Association. Po drugie, metody produkcji również muszą być tradycyjne (suszenie, mielenie, destylacja parą wodną). Poza tym, niemile widziane są: sztuczne emulgatory, konserwanty, sztuczne barwniki i zapachy, odkażanie przez napromieniowanie.

Cena..

Im wyższa jakość, tym wyższa cena. Dlaczego, skoro wszystko, co ekologiczne, tkwi w naturze? Sam proces wytwarzania powinien być bezpieczny dla środowiska, kosztowne staje się zdobycie certyfikatu, a produkcja na mniejszą skalę winduje ceny składników. A i tych jest, wbrew pozorom, nie tak dużo. Chociażby perfumy – osoba komponująca zapachy może korzystać z 3 tys. różnych aromatów, z czego tylko 300 zalicza się do naturalnych. Jednak nie oszukujmy się, niewykonalne jest stworzenie całkowicie skutecznego i ekologicznego produktu do pielęgnacji (wyjątek stanowi czysty olej, np. arganowy).

Ekomoda – zielony pasuje każdemu

Moda na naturalne tkaniny zaczęła się od zdemaskowania bawełny uważanej do niedawna za przyjaciela środowiska naturalnego. Po odkryciu, że do produkcji jednego T-shirtu zużywa się aż 13 kilogramów pestycydów trafiających następnie do rzek i oceanów, zaczęto ją zastępować materiałami z włókna bambusa i konopi.

Wieczorowe kreacje uszyte ze starych gazet, worków czy suknie ślubne przerobione z kilku używanych? Światowej klasy projektanci (Stella McCartney, Peter Ingwersen, Gary Harvey) udowodnili, że eko może być i trendy, i sexy.

Ekodomy – słońcem opętani

Ciepła woda dzięki kolektorom słonecznym, energia z paneli fotowoltaicznych, wentylacja z odzyskiem ciepła dla 155 domów? Tak  wyglądało pierwsze w Polsce osiedle zasilane energią słoneczną, które powstało przed kilkoma laty w warszawskim Natolinie.

Jego mieszkańcy korzystają prawie wyłącznie z odnawialnych źródeł energii, co pozwoli im zaoszczędzić ok. 6 tys. zł rocznie w przeliczeniu dla domu o powierzchni 260 metrów kwadratowych. Podobne rozwiązania są bardzo popularne na Zachodzie. Czy przyjmą się i u nas?

 

Źródło: Forbes/magazyn „Pani”

Zdjęcia darmowe: Unsplash

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked