Wegetariański KURCZAK w znanej sieci FAST FOOD’ów! Która SIEĆ zdecydowała się na zerwanie z TRADYCJĄ?!

Sieć, która do tej pory utożsamiana była właśnie z kurczakami, zamierza wprowadzić do menu potrawy wegetariańskie.

 

KFC (ang. Kentucky fried chicken – smażony kurczak z Kentucky) w Wielkiej Brytanii przyznała, że opracowywanie menu jest na wczesnym stadium. Tak czy owak, to znak czasów, że sieć typowo kurczakowa chce być wege.

Ciekawa jestem czy wymyślą coś bezmięsnego, a udającego kurczaka, czy też pójdą na całość i stworzą coś oryginalnego? 🙂

Swoją drogą, warto zauważyć, że kurczak w formie popularnych nuggetsów (ang. bryłka) czyli kawałków mięsa hojnie otoczonych panierką i usmażonych w głębokim tłuszczu, jako żywo nie przypomina kurczaka. I patrząc na tę popularną potrawę, żadne dziecko się nie domyśli, że je KURĘ! 

Skoro tak sprytnie potrafimy ukryć zwierzę w tekturowym kubełku, to może i warzywo uda się przemycić i wtedy w końcu mogłabym odwiedzić KFC 🙂

 

fot. pixabay

To mi się podoba! WEGANIE napadli na sklep MIĘSNY!

wegan, weganie

We francuskim Lille weganie napadli na sklep mięsny i zdewastowali jego witrynę. Na szybie napisali „Stop au spécisme” – stop specismowi, czyli dyskryminacji gatunkowej. Z kolei w czerwcu 2017 r., podczas marszu przeciwko rzeźniom, wielu demonstrantów nie wahało się zarzucać rzeźnikom morderstwo.

 

Przyznam, że co do zasady przeciwna jestem aktom przemocy i wandalizmu 🙂 Z drugiej strony, działanie aktywistów z Francji rozumiem jako chęć zwrócenia uwagi na pewien problem.

 

Problemem tym jest akceptacja dla nadmiernego spożywania mięsa, dla masowej produkcji mięsa. I warto tu zwrócić uwagę na słowo PRODUKCJA, bo zwierzęta traktowane są jak rzeczy!

Druga kwestia, to powszechne założenie, że WSZYSCY jedzą mięso, a jeśli nie jedzą, to coś jest z nimi nie tak.

I po trzecie, jako osoba nie jedząca mięsa, a okresowo nawet weganka 🙂 w pełni rozumiem też problem braku DOSTĘPNOŚCI wegetariańskich i wegańskich dań w hotelach i restauracjach. Jest jeszcze wiele miejsc, gdzie wegetarianin „za karę” na obiad może dostać kluchy (czyli makaron), ewentualnie sałatkę, o ile wcześniej ktoś do niej nie dorzuci kurczaka, tuńczyka lub boczku!

 

Akt wandalizmu wegan z Lille zapewne jest wyrazem buntu wobec mięsożerców, którzy uważają, że jedzenie mięsa to „jedyny słuszny” sposób żywienia.

A przecież już Biblia zachwalała dietę warzywną 🙂

 

na podst. huffingtonpost.fr

fot. twitter/franceinfoplus

Czy VEGE na pewno jest ZDROWE? Przeczytaj, co może Ci ZASZKODZIĆ?

Wybrałam się kiedyś na wczasy, gdzie jedną z atrakcji było wegańskie jedzenie. Kucharz robił, co mógł, ale… Po kilku dniach dostałam bardzo wysokiej gorączki i miałam dolegliwości żołądkowe.

 

Przez kilka dni kurowałam się różnymi specyfikami i kropelkami żołądkowi. Z wczasowego wege-jedzenia zrezygnowałam na rzecz kaszek dla niemowląt 🙂 Miałam wrażenie, że dania serwowane na tych wczasach były ciut za ciężkie bo np, kotleciki z soi – soja ugotowana, zmielona, wymieszana z dodatkami, usmażona, oblana sosem – trochę tego za dużo. No ale… innym wczasowiczom takie potrawy nie zaszkodziły, więc…

 

Tymczasem niedawno przeczytałam opracowanie dot. produktów wegańskich, gdzie wskazywano, że tego typu jedzenie jest… wysoko przetworzone! W sumie nic dziwnego skoro np. migdały zamieniają się w „mleko”, a nasionka soi w „parówki” i tak dalej 🙂

Poza warzywami, owocami, nasionami strączkowymi czy orzechami, produkty wegańskie są mocno „kombinowane”. Aby udawać nabiał czy wędliny dodaje się do nich mnóstwo dodatków – wypełniaczy, spulchniaczy, zagęstników itp. I choć mogą się wydawać zdrowe bo vege, to niewiele różnią się od produktów uznawanych za „śmieciowe”.

 

Tak więc myślenie o wegetariańskiej czy wegańskiej diecie nie zwalnia nas z potrzeby czytania etykiet. Bo i w tych, z pozoru zdrowych, produktach znajduje się wiele dodatków. Właśnie takie wysokoprzetworzone jedzenie może nam zaszkodzić.

 

 

fot. pixabay

Jesz to MIĘSO? Skutki mogą być…

Zalecana tygodniowa dawka mięsa, wędlin czy konserw mięsnych to 0,5 kg. A ile jedzą Polacy?

Statystyczny Kowalski spożywa nawet 1,3 kg mięsa! Powiecie, że to kwestia wyboru i każdy powinien jeść to, co lubi.

Można by pomyśleć, że to słuszne podejście, bo każdy ma wolność wyboru, jednak…

Skutki nadmiernego spożycia mięsa  odbijają się na naszym zdrowiu. Mówi się, że mięso powoduje miażdżycę i zawały serca. Przyczynia się także do reumatoidalnego zapalenia stawów, cukrzycy, nowotworów i oczywiście otyłości. Obecnie nasze „polowania” ograniczają się do wyjścia do sklepu, a łowiecka aktywność fizyczna została zastąpiona przez jeżdżenie samochodem, oglądanie telewizji czy siedzenie przy komputerze. 

Warto tu także zwrócić na jakość spożywanych obecnie produktów mięsnych uległa pogorszeniu. Mięsożercy nie jedzą już mięsa zwierząt swobodnie żyjących, tylko wręcz produkowanych w zamkniętych hodowlach. O tym, czym są wędliny nie wspomnę – konserwanty, woda, skórki, żyły… no pyszności!

Owszem, zdrowie każdego z nas to sprawa indywidualna, czym innym jest jednak środowisko. Czy jedząc na obiad kotleta, myślisz o tym, że przyczyniasz się do poważnych zmian klimatycznych? Jak czytamy w komunikacie ProVeg Polska:

 

„Przemysłowa produkcja mięsa jest jedną z głównych przyczyn zmian klimatycznych. To właśnie ona przyczynia się do wylesiania, zanieczyszczenia środowiska, nadmiernego zużycia wody, niszczenia siedlisk czy ginięcia gatunków. (…) Jedna trzecia globalnych zbiorów zbóż przeznaczona jest na cele paszowe dla zwierząt (…).”

 

Od 06.11.2017 do 17.11.2017 w Bonn odbywa się Światowa Konferencja Klimatyczna.  podczas której będzie przekazana petycja dotycząca umieszczenie tematu hodowli zwierząt w porządku światowych obrad w sprawie zmian klimatu. 

Warto zainteresować się tym tematem i podpisać petycję, która jest dostępna na stronie ProVeg.

 

 

fot. pixabay