To mi się podoba! WEGANIE napadli na sklep MIĘSNY!

wegan, weganie

We francuskim Lille weganie napadli na sklep mięsny i zdewastowali jego witrynę. Na szybie napisali „Stop au spécisme” – stop specismowi, czyli dyskryminacji gatunkowej. Z kolei w czerwcu 2017 r., podczas marszu przeciwko rzeźniom, wielu demonstrantów nie wahało się zarzucać rzeźnikom morderstwo.

 

Przyznam, że co do zasady przeciwna jestem aktom przemocy i wandalizmu 🙂 Z drugiej strony, działanie aktywistów z Francji rozumiem jako chęć zwrócenia uwagi na pewien problem.

 

Problemem tym jest akceptacja dla nadmiernego spożywania mięsa, dla masowej produkcji mięsa. I warto tu zwrócić uwagę na słowo PRODUKCJA, bo zwierzęta traktowane są jak rzeczy!

Druga kwestia, to powszechne założenie, że WSZYSCY jedzą mięso, a jeśli nie jedzą, to coś jest z nimi nie tak.

I po trzecie, jako osoba nie jedząca mięsa, a okresowo nawet weganka 🙂 w pełni rozumiem też problem braku DOSTĘPNOŚCI wegetariańskich i wegańskich dań w hotelach i restauracjach. Jest jeszcze wiele miejsc, gdzie wegetarianin „za karę” na obiad może dostać kluchy (czyli makaron), ewentualnie sałatkę, o ile wcześniej ktoś do niej nie dorzuci kurczaka, tuńczyka lub boczku!

 

Akt wandalizmu wegan z Lille zapewne jest wyrazem buntu wobec mięsożerców, którzy uważają, że jedzenie mięsa to „jedyny słuszny” sposób żywienia.

A przecież już Biblia zachwalała dietę warzywną 🙂

 

na podst. huffingtonpost.fr

fot. twitter/franceinfoplus

Jesz to MIĘSO? Skutki mogą być…

Zalecana tygodniowa dawka mięsa, wędlin czy konserw mięsnych to 0,5 kg. A ile jedzą Polacy?

Statystyczny Kowalski spożywa nawet 1,3 kg mięsa! Powiecie, że to kwestia wyboru i każdy powinien jeść to, co lubi.

Można by pomyśleć, że to słuszne podejście, bo każdy ma wolność wyboru, jednak…

Skutki nadmiernego spożycia mięsa  odbijają się na naszym zdrowiu. Mówi się, że mięso powoduje miażdżycę i zawały serca. Przyczynia się także do reumatoidalnego zapalenia stawów, cukrzycy, nowotworów i oczywiście otyłości. Obecnie nasze „polowania” ograniczają się do wyjścia do sklepu, a łowiecka aktywność fizyczna została zastąpiona przez jeżdżenie samochodem, oglądanie telewizji czy siedzenie przy komputerze. 

Warto tu także zwrócić na jakość spożywanych obecnie produktów mięsnych uległa pogorszeniu. Mięsożercy nie jedzą już mięsa zwierząt swobodnie żyjących, tylko wręcz produkowanych w zamkniętych hodowlach. O tym, czym są wędliny nie wspomnę – konserwanty, woda, skórki, żyły… no pyszności!

Owszem, zdrowie każdego z nas to sprawa indywidualna, czym innym jest jednak środowisko. Czy jedząc na obiad kotleta, myślisz o tym, że przyczyniasz się do poważnych zmian klimatycznych? Jak czytamy w komunikacie ProVeg Polska:

 

„Przemysłowa produkcja mięsa jest jedną z głównych przyczyn zmian klimatycznych. To właśnie ona przyczynia się do wylesiania, zanieczyszczenia środowiska, nadmiernego zużycia wody, niszczenia siedlisk czy ginięcia gatunków. (…) Jedna trzecia globalnych zbiorów zbóż przeznaczona jest na cele paszowe dla zwierząt (…).”

 

Od 06.11.2017 do 17.11.2017 w Bonn odbywa się Światowa Konferencja Klimatyczna.  podczas której będzie przekazana petycja dotycząca umieszczenie tematu hodowli zwierząt w porządku światowych obrad w sprawie zmian klimatu. 

Warto zainteresować się tym tematem i podpisać petycję, która jest dostępna na stronie ProVeg.

 

 

fot. pixabay