Nowa zabawka? Czyli, co kupić dziecku na prezent?

zabawka

Niedawno czytałam (chyba dosyć stary) wywiad z Bea Johnson – propagatorką nurtu ZERO WASTE, czyli nurtu dążącego do ograniczenia ilości produkowanych śmieci DO ZERA. Jak widać Bea z powodzeniem realizuje tę koncepcję, co mnie osobiście wydaje się prawie niemożliwe!

Ale do rzeczy. W wywiadzie opowiadała, jak jej syn miał 16 urodziny i „wcześniej” kupiłaby mu COŚ, na przykład grę. Pograłby chłopak trochę, pograłby i tyle:) Potem gra stałaby się „śmieciem”, ewentualnie produktem do ponownego użycia. Tymczasem Bea zafundowała swojemu synowi… skok ze spadochronu.

Moim zdaniem prezent dosyć ryzykowny (w końcu chłopak mógł spaść), a jednak! Ta koncepcja do mnie przemawia, ponieważ:

  • Po pierwsze – faktycznie to jest prezent NIE generujący śmieci
  • Po drugie – to prezent NIEZAPOMNIANY, bo takie coś pamięta się całe życie
  • Po trzecie – Bea zafundowała swojemu synowi NIE rzecz, a… PRZEŻYCIA, a te, jak wiemy są… BEZCENNE:)

Idąc dalej. Na pewno każdy z Was widział pokój dziecięcy zawalony zabawkami – głownie jakimś plastikiem, ewentualnie pluszakami. I w tym pokoju dziecko się nudzi…pokój dziecięcy

A może pamiętacie swoje najlepsze zabawy z dzieciństwa? U mnie, poza przesiadywaniem w piaskownicy:) była zabawa polegająca na budowaniu domku z poduszek i koców. Lepszej zabawy nie było! 🙂

Oprócz tego, z dzieciństwa pamiętam spacery i wycieczki z rodzicami – czego nie cierpiałam (teraz sama nie wiem, dlaczego:))! Pamiętam też, jak mój tata chodził „na miasto” załatwiać różne sprawy i bardzo lubiłam te wyprawy. Pamiętam, jak mama czytała moje pierwsze dzieła literackie:) Pamiętam też, jak z rodzicami szykowaliśmy jedzonko na różne przyjęcia… i tak dalej 🙂

Ale czego NIE pamiętam, to ulubionej zabawki! Ani ulubionej, ani wymarzonej – takich nie miałam. Oczywiście były i lalki i gry, ale nie wiążą się z nimi jakieś szczególne wspomnienia.

Więc jaki jest wniosek?

Nie marnujmy pieniędzy na rzeczy. Przeznaczmy je raczej na dobre i pozytywne wrażenia, czy na czas spędzony z dziećmi lub dorosłymi, których chcemy „obdarować”.

Spędzając razem aktywnie czas, czy fundując jakieś przeżycie, będziemy postępować i ekologicznie, i szczęśliwie 🙂

fot. pixabay

 

Jak być szczęśliwym w Polsce, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii czy… gdziekolwiek indziej?

Włochy

Gdzie żyje się lepiej?

Od kilku lat mamy wysyp książek „przeprowadzkowych”. A to znudzona życiem Amerykanka jedzie do Francji, a to para z Niemiec przeprowadza się do Włoch, albo małżeństwo z zimnej i deszczowej Anglii kupuje dom w Grecji. I tak dalej. Continue reading „Jak być szczęśliwym w Polsce, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii czy… gdziekolwiek indziej?”