Lecisz do FRANCJI? Ten PODATEK Cię zaskoczy!

FRANCJI

Kto leci do Francji, zapewne będzie także wracał.

I tu czekać nas może zaskoczenie, bo rząd Francji wpadł na ciekawy pomysł. Otóż planuje wprowadzić podatek ekologiczny od lotów wylatujących z Francji. 

 

„Zdecydowaliśmy się wprowadzić podatek ekologiczny na wszystkie loty z Francji” – powiedziała minister transportu Elisabeth Borne. Dodała też, że dodatkowe fundusze zostaną przeznaczone na bardziej ekologiczną infrastrukturę transportową, w tym w kolej.

 

Jak będzie naliczany podatek?

Podatek będzie się różnić w zależności od długości lotu, jego miejsca docelowego i klasy (ekonomicznej lub biznesowej).

Loty we Francji lub UE będą opodatkowane w następujący sposób:

– 1,5 euro od biletu w klasie ekonomicznej i 9 euro w klasie biznes na rejsy wewnętrzne i europejskie,
– 3 euro w kasie ekonomicznej i 18 euro w klasie biznes na rejsy do krajów poza Europą

 

Loty wolne od podatku

„Podatek będzie obowiązywał wszystkie firmy startujące z francuskiego lotniska, z wyjątkiem lotów na Korsykę, francuskich departamentów i terytoriów zamorskich oraz lotów łączonych” – powiedziała minister transportu dodając, że środek zostanie uwzględniony w budżecie Francji na 2020 r.

 

Niezadowolenie i 180 milionów

Przedstawiciele Air France powiedzieli, że nowy podatek znacząco zaszkodzi konkurencyjności firmy. Będzie generował dodatkowy koszt w wysokości ponad 60 milionów euro rocznie. Łatwo się domyślić, że i klienci linii lotniczych nie będą się cieszyć z dodatkowej opłaty.

Za to francuskiemu budżetowi eko podatek ma przynieść aż 180 milionów euro.

 

I tak mało!

Klaus Röhrig, koordynator ds. polityki klimatycznej i energetycznej UE w Can Europe, powiedział w wywiadzie dla Euronews, że chociaż pomysł ten jest „dobrym pierwszym krokiem” w walce z zanieczyszczeniem węglem wytwarzanym przez sektor lotniczy, to jednak to „nie wystarczy”.

 

Dobro środowiska w centrum uwagi

Röhrig powiedział, że chciałby, aby więcej państw członkowskich UE poparło ekologiczne podatki od lotów. Rząd francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona przyznał, że chce umieścić środowisko w centrum swojej polityki. Jednak pod koniec ubiegłego roku porzucił próbę podwyższenia podatku od oleju napędowego w następstwie protestu „żółtej kamizelki”.

 

Źródło: Theverge.com, Euronews.com

Zdjęcie: Pexels

To mi się podoba! WEGANIE napadli na sklep MIĘSNY!

wegan, weganie

We francuskim Lille weganie napadli na sklep mięsny i zdewastowali jego witrynę. Na szybie napisali „Stop au spécisme” – stop specismowi, czyli dyskryminacji gatunkowej. Z kolei w czerwcu 2017 r., podczas marszu przeciwko rzeźniom, wielu demonstrantów nie wahało się zarzucać rzeźnikom morderstwo.

 

Przyznam, że co do zasady przeciwna jestem aktom przemocy i wandalizmu 🙂 Z drugiej strony, działanie aktywistów z Francji rozumiem jako chęć zwrócenia uwagi na pewien problem.

 

Problemem tym jest akceptacja dla nadmiernego spożywania mięsa, dla masowej produkcji mięsa. I warto tu zwrócić uwagę na słowo PRODUKCJA, bo zwierzęta traktowane są jak rzeczy!

Druga kwestia, to powszechne założenie, że WSZYSCY jedzą mięso, a jeśli nie jedzą, to coś jest z nimi nie tak.

I po trzecie, jako osoba nie jedząca mięsa, a okresowo nawet weganka 🙂 w pełni rozumiem też problem braku DOSTĘPNOŚCI wegetariańskich i wegańskich dań w hotelach i restauracjach. Jest jeszcze wiele miejsc, gdzie wegetarianin „za karę” na obiad może dostać kluchy (czyli makaron), ewentualnie sałatkę, o ile wcześniej ktoś do niej nie dorzuci kurczaka, tuńczyka lub boczku!

 

Akt wandalizmu wegan z Lille zapewne jest wyrazem buntu wobec mięsożerców, którzy uważają, że jedzenie mięsa to „jedyny słuszny” sposób żywienia.

A przecież już Biblia zachwalała dietę warzywną 🙂

 

na podst. huffingtonpost.fr

fot. twitter/franceinfoplus