Czego nie uczą w szkole, czyli JAK ŻYĆ?

para

Biorę udział w różnych szkoleniach związanych z pracą, często też sama występuję na konferencjach:) Każde takie szkolenie jest wartościowe. Można usłyszeć coś inspirującego czy motywującego, poznać poglądy innych, czy nowe spojrzenie na znane nam sprawy. Pomyślałam, więc że warto by też podszkolić się „życiowo” i zaczęłam szukać warsztatów z komunikacji. Nie spodziewałam się, że będzie to takie trudne! Continue reading „Czego nie uczą w szkole, czyli JAK ŻYĆ?”

Co wyrośnie z naszych dzieci? Czyli menu dziecięce.

nuggets

Sporo podróżuję i przy okazji każdego wyjazdu lubię testować różne knajpki i restauracje:) Jako wegetarianka i osoba przykładająca wagę do zdrowego odżywiania, z ciekawością badacza uważnie studiuję menu. Czy poza kluchami (makaronem:)), mogę dostać coś bezmięsnego?:) Czy są jakieś ciekawe, nieznane mi dania lub interesujące połączenia smaków? I tak dalej.

Zauważyłam więc, że coraz więcej restauracji oferuje także dania dla dzieci. Continue reading „Co wyrośnie z naszych dzieci? Czyli menu dziecięce.”

Jak zyskać dzięki telewizji?

Słoń z telewizorów

– Wiesz… ja to właściwie nie oglądam telewizji…

– Ja też – przytakuje skwapliwie mój rozmówca – Prawie wcale… no może poza informacjami… a i ten serial! I lubię też ten program… ten talent show i…

I tak dalej…

Statystyczny Polak ogląda telewizję około 5 godzin dziennie. Jak można na tym zyskać?

Continue reading „Jak zyskać dzięki telewizji?”

Wege dzieciak na diecie z… kiełbasy

Smażona kiełbasa na śniadanie. To nie menu dla drwala, ale dla… przedszkolaka!

Niedawno robiłam research „ekologicznych” przedszkoli, a zatem takich, które stawiają na edukację ekologiczną i biorą udział w różnych akcjach z tym związanych. Na niektórych stronach internetowych przedszkoli zamieszczany jest jadłospis. Jako łakomczuch i kulinarna „ciekawska” 🙂 zaglądałam do niektórych, aby zobaczyć, czym też żywione są nasze maluszki. To fakt, że na śniadanie zwykle są zupy mleczne czy kanapki i bułeczki, ale… Jakież było moje zaskoczenie, gdy w licznych menu na śniadanie pojawiała się właśnie smażona kiełbasa, „kiełbasa na gorąco” lub parówki. I to właśnie w przedszkolach „ekologicznych”, które kojarzyły mi się z zielenią, zieleniną i może nawet wegetarianizmem (?)

Continue reading „Wege dzieciak na diecie z… kiełbasy”