Słuchaj i patrz – (nie) bezpieczny biegacz i rowerzysta na drodze!

Uwielbiam samochody! Co prawda autko klasy ekonomicznej, jakim jeżdżę, to nie jakaś wyścigówa, ale jednak:) Jak wiecie jestem także biegaczką, rowerzystką i – oczywiście – pieszą. Znam więc „uczestnictwo w ruchu drogowym” czy pieszym praktycznie z każdego punktu widzenia.

I dlatego dziś chciałabym napisać o dwóch sprawach związanych z biegaczami i rowerzystami, a także z kierowcami aut.

1. Zmysły, zmysły!

Podobno człowiek ma pięć zmysłów – wzrok, słuch, smak, węch i dotyk- a przy bieganiu czy jeżdżeniu na rowerze, dla własnego bezpieczeństwa powinniśmy korzystać przede wszystkim ze wzroku i słuchu.

Ale o czym ta kobita pisze?!:) Przecież to oczywiste! Prawda?

No… niekoniecznie. Spora grupa osób zakłada słuchawki (muzyczka lub od telefonu). I tak sobie jedzie lub biegnie taka pani (przyznać muszę, że to właśnie kobietki są najczęściej 🙂 ). Nie słyszy dźwięków z otoczenia, a patrzy zwykle w podłoże, a nie przed siebie. Nie raz prawie zderzyłam się z taką osobą, przekonana, że mnie widzi lub słyszy i zjedzie na bok. Tymczasem taka pani/pan jedzie sobie niefrasobliwie i w ostatnim momencie przestraszona czy przestraszony odbija w bok. Podobna sytuacja ma miejsce, gdy się mija taką osobę. I ona nas nie widzi (zbliżamy się od tyłu) oraz nie słyszy, bo ma słuchawki. Więc znów przestrach i zaskoczenie.

Zdarza się, że biegam lub jeżdżę rowerem nad zalewem, przy którym jest wąska ścieżka rowerowa, a obok dosyć stromy spadek do wody. Po ścieżce poruszają się i spacerowicze, i biegacze i rowerzyści, więc jest tam ciasno, a sytuacje o których mówię, nie są przesadą. Naprawdę czasem myślałam, że zjadę do wody! 🙂

2. Niedoceniona prędkość

Najwyraźniej w postrzeganiu kierowcy samochodu, biegacz czy rowerzysta to taki trochę inny, ale jednak „pieszy”. Jako lajtowa biegaczka, biegam sobie po mieście z prędkością ok. 9-10 km/godz., z kolei na rowerze po mieście jeżdżę 15-30 km/godz. Może nie są to powalające prędkości:) jednak jest różnica w odniesieniu do pieszego, który porusza się z prędkością 3-5 km/godz.

Wiele razy biegłam lub jechałam rowerem przecinając ulicę, a tu mi wjeżdża samochód, którego kierowca postrzega mnie jako osobę „pieszą”. I on/ona oczekuje, że nagle zatrzymam się w miejscu. Podobnie z wyjeżdżaniem z bram czy wjazdów na posesje – auto wyjeżdża, a ja mam się nagle zatrzymać. Owszem, mogę to zrobić, robiąc jednocześnie salto na rowerze, albo obijając sobie kolana i maskę auta…

rower2

No więc biegacze i rowerzyści! Zażywając ruchu proszę oczami podziwiać widoki (i innych uczestników ruchu 🙂 ), a uszami słuchać odgłosów przyrody (i innych dźwięków 🙂 ), a nie patrzeć w ziemię i zatykać uszy.

Zaś kierowcy upraszani są o postrzeganie biegaczy i rowerzystów jako mini-samochodzików z własnym napędem 🙂

A jak nie, to któremuś maskę wgniotę! 🙂

4 Comments on Słuchaj i patrz – (nie) bezpieczny biegacz i rowerzysta na drodze!

Marta Szczecińska said : administrator Report Nov 12, 2015 at 1:28 PM

Niestety... mam nadzieję, że takich sytuacji będzie jak najmniej. Jeszcze kilka lat temu mało kto biegał ot tak sobie, rowerzystów było mniej a i technika nie pozwalała na "zatykanie" uszu. Zmieniła się sytuacja to i o bezpieczeństwie na drodze trzeba myśleć trochę szerzej.

Marta Szczecińska said : administrator Report Nov 12, 2015 at 1:25 PM

Hej, pewnie masz trochę racji:) piesi to piesi, nawet ci biegający, jednak świadomość, że biegacz porusza się szybciej niż starsza pani na spacerku, też jest ważna:)

UnrealGoD said : Guest Report Nov 11, 2015 at 1:19 PM

No niestety, tak to nie działa. Piesi to piesi, nie zależnie czy biegają czy chodzą czy stoją. I nie będą raczej traktowani jak samochody. Z rowerzystamie na odwrót, rowr to pojazd, jeździć po chodniku mu nie wolno i musi szanować przepisy ruchu drogowego (jak każdy inny jego uczestnik).

  • www.niemamstrony.com
  • Wyrażam zgodę
  • Wyrażam zgodę
Lasse said : Guest Report Nov 06, 2015 at 7:53 PM

No właśnie. Jadę sobie z Dublina do Cavan, deszcz leje jak z cebra, sporo mgły, no i zatrzymujemy się w korku. Stoimy i stoimy, nic się nie dzieje przez dłuższą chwilę, aż wreszcie ktoś wychodzi sprawdzić. I niestety, policja i ładnie ułożone zwłoki na drodze. Człek właśnie ze słuchawkami na uszach (muzyczka leci aż miło)szedł sobie brzegiem drogi i nagle przyszło mu na myśl zmienić stronę tejże. Niestety, nie zachciało się chłopczykowi rozejrzeć i wlazł prosto pod nadjeżdżający autobus. No i tyle, drugi raz tego nie zrobi... Tyle chciałem powiedzieć.

  • www.lechszczecinski.eu
  • Wyrażam zgodę
  • Wyrażam zgodę

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked