Post aromatyczny, czyli droga ekologia!

Mamy jesień, idzie zima – może trzeba zadbać o odporność? Postanowiłam być nie tylko zdrowa, ale też eko, dlatego kupiłam czosnek ekologiczny! Hmm… jest aż trzy razy droższy niż zwykły czosnek. Na dodatek „główka” jest dosyć mała, więc gdyby oceniać wartość za kilogram, to różnica w cenie byłaby jeszcze większa. No cóż, ekologia kosztuje…?

Każda główka tego czosnku jest opakowana w mini siateczkę i ma jeszcze sporą etykietkę. Od razu nasunęło mi się pytanie, czy to jest właśnie ekologiczne? Przecież pierwszym słowem z zasady 3R (reduce-reuse-recycle) jest reduce czyli ograniczanie, między innymi ilości opakowań.

Może jednak ten czosnek jest ekologiczny w zupełnie innych wymiarach.

Idę zatem dalej: obieram ząbki czosnku, które są… maluśkie. Nadziubdzia się człowiek, namęczy, aż bym wyrzuciła te malutkie ząbki, no ale szkoda: pieniędzy no i zdrowia, tego przyszłego zdrowia – of course:)

?????????????

Obrałam, dodałam do sałatki i… przyznaję, że eko czosnek ma jedną niewątpliwą zaletę: duuużo mocniejszy aromat niż zwykły czosnek:)

Czy warto zatem kupować takie eko produkty? To pewnie sprawa przekonań i… finansów. A ja choć mam ekologiczną „chorobę zawodową”, to porównując cenę względem ilości i jakości, jednak nie jestem przekonana na rzecz tego eko – produktu.

Pisząc jednak o czosnku – czy to tym ekologicznym czy zwykłym –  to z uwagi na aromat, na koniec muszę Was ostrzec:

Nadmierne spożycie czosnku grozi depresją z powodu… samotności:)

Ps. Polecam wpis z bloga Matka Tylko Jedna (http://matkatylkojedna.pl/nie-warto-byc-eko-frajerem/) o podobnej tematyce:)

2 Comments on Post aromatyczny, czyli droga ekologia!

Marta Szczecińska said : administrator Report Dec 02, 2015 at 2:59 PM

No tak... panie Sebastianie, ale mamy też polski czosnek - mniej lub bardziej eko:) nich smak będzie wyznacznikiem i tu się z Panem zgodzę, że ten z Chin... niedobry!

Sebastian said : Guest Report Nov 30, 2015 at 5:13 PM

Z powodu zamiłowania graniczącego z fanatyzmem uwielbiam wszystko co z Chin, z wyjątkiem żywności w tym czosnku. Nie dość że ekologiczny to on nie jest to do tego ich metody uprawy wołają o pomstę do nieba. Z jednego strumyka potrafi korzystać np garbarnia lub innych trujący wytwórca (ścieki trafiają do tegoż strumyka) podczas gdy w dole jego biegu mamy rolnika nawadniającego np nasz czosnek.

  • smartswiat.com
  • Wyrażam zgodę
  • Wyrażam zgodę

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked