Tylko JEDEN na DZIESIĘĆ autobusów MIEJSKICH jest…

Są konkurencyjne cenowo w porównaniu z autobusami o silnikach wysokoprężnych (jeśli uwzględniane są koszty zanieczyszczenia powietrza i hałasu), ale tylko 9% autobusów miejskich sprzedawanych w Europie, to autobusy w pełni elektryczne!

 

Lucien Mathieu, analityk transportu i e-mobilności w T&E (Transport & Emobility , powiedział:

„Elektryczne autobusy są teraz najlepszym wyborem pod każdym względem. Nie emitują spalin, są ciche, wygodne i ekonomiczne. Jeśli burmistrzowie i władze lokalne poważnie traktują problematykę jakości powietrza i kryzysu klimatycznego, jedyną racjonalną decyzją jest kupowanie autobusów elektrycznych już teraz. „

 

Problemem jest jednak wysoko koszt początkowy zakupu takich aut, a także brak poparcia politycznego dla spraw ekologii.

Dopiero teraz Komisja ds. Środowiska Parlamentu Europejskiego poparła inicjatywę wymagającą od firm autobusowych sprzedaży 50% autobusów miejskich o zerowej emisji do 2025 r. i 75% do 2030 r.

Ciekawe czy to coś zmieni i czy poprawi się stan powietrza w naszych miastach?

 

na podst. Instytut Spraw Obywatelskich (INSPRO), fot. pixabay

Kradnie ZNICZE z pod KRZYŻA bo…

Każdy z nas co roku odwiedza groby bliskich i kupuje kwiaty, wieńce oraz oczywiście znicze.

 

W kilka dni później, kwiaty i wieńce stają się… śmieciami. Zniczom wystarczy zaledwie kilka godzin i po wypaleniu stają się one odpadami.

Nie zastanawiamy się nad tym jednak, tylko rok w rok robimy to samo – kupujemy i wyrzucamy.

 

„Od dawna nie kupuję zniczy, jak już mam wielką potrzebę to kradnę w nocy spod krzyża gdzie ich pełno i dysponuję wedle uznania, zachowując ogólny poziom zadowolenia na świecie w równowadze. Nikt nie wie, że je kradnę pod osłoną nocy, a jest choć jeden śmieć mniej.”

 

Tak pisze na instagramie osoba podpisująca się jako Jacques de Chiffon. I dalej wykazuje bezsens zbiórek pieniędzy na utrzymanie cmentarzy:

 

„Dziś wszedłem w dyskusję z panem zbierającym jałmużną na utrzymanie cmentarza. A utrzymanie cmentarza według niego to wywóz ogromnych kontenerów pełnych zniczy, a więc plastiku, szkła i złomu. Jeden kontener kosztuje 800 zł, a więc niemało. Skoro zabrania się już rurek do picia i niedługo naczyń jednorazowych, to zniczy też pewnie niebawem, ale to raczej moje pobożne życzenia. I nie mogę się doczekać tej akcji z celebrytami trzymającymi znicze w ręku i powtarzającymi jak mantrę „zabiłem morświna”. Na coś trzeba umrzeć jak to mówią, a my wszyscy utoniemy. W śmieciach. Niebawem.”

 

Opinia Jacques de Chiffon na pewno jest niepopularna, ale moim zdaniem bardzo trafna.

I co gorzej, cmentarze i zachowanie w okresie Święta Zmarłych to tylko jeden dzień w roku, a przecież na co dzień robimy to samo. Kupujemy i wyrzucamy. Kupujemy i wyrzucamy. Kupujemy i…

 

View this post on Instagram

Po śmieciowym niedosycie jakie pozostawiły w moich ustach ostatnie wybory, przyszła kolej na Wszystkich Świętych. Od dawna nie kupuję zniczy, jak już mam wielką potrzebę to kradnę w nocy spod krzyża gdzie ich pełno i dysponuję wedle uznania, zachowując ogólny poziom zadowolenia na świecie w równowadze. Nikt nie wie, że je kradnę pod osłoną nocy, a jest choć jeden śmieć mniej. Dziś wszedłem w dyskusję z panem zbierającym jałmużną na utrzymanie cmentarza. A utrzymanie cmentarza według niego to wywóz ogromnych kontenerów pełnych zniczy, a więc plastiku, szkła i złomu. Jeden kontener kosztuje 800 zł, a więc niemało. Skoro zabrania się już rurek do picia i niedługo naczyń jednorazowych, to zniczy też pewnie niebawem, ale to raczej moje pobożne życzenia. I nie mogę się doczekać tej akcji z celebrytami trzymającymi znicze w ręku i powtarzającymi jak mantrę „zabiłem morświna”. Na coś trzeba umrzeć jak to mówią, a my wszyscy utoniemy. W śmieciach. Niebawem. Ps. Nie pozostawiam was bez narzędzi, moja znajoma prowadzi warsztaty wyrobu świec. Numer do niej to +48 1300 100 400. * #wszystkichświętych #wszystkichswietych #ekologia #śmieci #znicze

A post shared by Jacques de Chiffon (@jacquesdechiffon) on

fot. instagram.com/jacquesdechiffon/

Zabrakło Twojego ulubionego produktu? Pomoże Inteligentna Półka!

Czy wszystkie produkty są dostępne?
Choć czasu półek z samym tylko octem minęły wraz z okresem PRL’u, to i tak chyba każdemu z nas zdarzyła się sytuacja, że w sklepie zabrakło jakiegoś konkretnego towaru. 
Na przykład w ofercie konkretne wafelki dostępne są w trzech smakach, a akurat zabrakło kokosowego, na który mieliśmy ochotę!
 
Jak sprawdzane jest zatowarowanie?
Powiedzmy sobie szczerze, że na co dzień, niewiele nas to obchodzi. Na zatowarowanie zwracamy uwagę tylko wtedy, gdy zabraknie produktu, który chcieliśmy kupić. 
Więc jak to działa? Obecnie, stan półek sklepowych kontroluje przedstawiciel danego producenta. Taki pracownik wysyłany jest do sklepu przez dystrybutora dwa razy w tygodniu. 
 
Wadliwy system
Wizyta w jednym sklepie to koszt ok 60 zł. Jeśli ten koszt pomnożymy przez ilość sklepów z danej sieci, to liczba będzie ogromna. 
Więc nie dość, że jest to spory koszt, że takie wizyty powodują zanieczyszczenie środowiska przez emisję paliwa, to na dodatek system ten jest wadliwy. Naszych ulubionych wafelków nie ma na półce!
 
Czy jest rozwiązanie?
Jak się okazuje, warto zastosować innowacje w handlu a konkretnie rozwiązanie stworzone przez firmę Surge Cloud z Poznania, która stworzyła technologię umożliwiającą zebranie informacji na temat stanów magazynowych, czy terminów przydatności do spożycia, z dużo większą precyzją i to za jednym kliknięciem myszki. 
 
Inteligentna półka
Wiele mówi się o inteligentnych miastach (smart city), a przecież innowacje warto też zastosować w sprzedaży. Takim właśnie rozwiązaniem jest inteligenta półka.
W ramach systemu, produkty powinny być oklejone tagami NFC (jest to naklejka lub brelok posiadający moduł NFC rożnymi danymi) i potem odczytanie danych na obsługujących tagi  smartfonach, czy w przypadku inteligentnej półki – antenach zamontowanych na półkach.
 
Korzyści
Rozwiązanie zaproponowane w ramach inteligentnej półki, to nie tylko oszczędność dla dystrybutorów, ochrona środowiska, ograniczenie marnowania żywności (poprzez monitoring terminów przydatności), ale przede wszystkim to, co interesuje konsumentów – czyli dostępność pełnej gamy produktów i pewność, że są one świeże!

IKEA wyprodukuje EKO PLASTIK – na czym ma polegać jego EKOLOGICZNOŚĆ?

Ikea wspólnie z firmą Neste mają zainwestować w produkcję ekologicznego plastiku.

 

Gdy przeczytałam tę informację, od razu zaczęłam się zastanawiać, na czym ma polegać owa ekologiczność? W końcu słowo „eko” jest bardzo często nadużywane.

W przypadku ekologicznego plastiku chodzi o to, że ma on być produkowany z polipropylenu oraz polietylenu, które w 100% można poddać recyklingowy.

Idea bardzo dobra, choć słysząc o takich pomysłach, zastanawiam się nad stroną praktyczną. Jak będzie wyglądała zbiórka tego plastiku i czy powstaną zakłady, gdzie można go przetwarzać?

Mam nadzieję, że Ikea będzie miała kompleksowe podejście do sprawy ekologii 🙂

 

 

fot. pixabay

Wegetariański KURCZAK w znanej sieci FAST FOOD’ów! Która SIEĆ zdecydowała się na zerwanie z TRADYCJĄ?!

Sieć, która do tej pory utożsamiana była właśnie z kurczakami, zamierza wprowadzić do menu potrawy wegetariańskie.

 

KFC (ang. Kentucky fried chicken – smażony kurczak z Kentucky) w Wielkiej Brytanii przyznała, że opracowywanie menu jest na wczesnym stadium. Tak czy owak, to znak czasów, że sieć typowo kurczakowa chce być wege.

Ciekawa jestem czy wymyślą coś bezmięsnego, a udającego kurczaka, czy też pójdą na całość i stworzą coś oryginalnego? 🙂

Swoją drogą, warto zauważyć, że kurczak w formie popularnych nuggetsów (ang. bryłka) czyli kawałków mięsa hojnie otoczonych panierką i usmażonych w głębokim tłuszczu, jako żywo nie przypomina kurczaka. I patrząc na tę popularną potrawę, żadne dziecko się nie domyśli, że je KURĘ! 

Skoro tak sprytnie potrafimy ukryć zwierzę w tekturowym kubełku, to może i warzywo uda się przemycić i wtedy w końcu mogłabym odwiedzić KFC 🙂

 

fot. pixabay

To mi się podoba! WEGANIE napadli na sklep MIĘSNY!

wegan, weganie

We francuskim Lille weganie napadli na sklep mięsny i zdewastowali jego witrynę. Na szybie napisali „Stop au spécisme” – stop specismowi, czyli dyskryminacji gatunkowej. Z kolei w czerwcu 2017 r., podczas marszu przeciwko rzeźniom, wielu demonstrantów nie wahało się zarzucać rzeźnikom morderstwo.

 

Przyznam, że co do zasady przeciwna jestem aktom przemocy i wandalizmu 🙂 Z drugiej strony, działanie aktywistów z Francji rozumiem jako chęć zwrócenia uwagi na pewien problem.

 

Problemem tym jest akceptacja dla nadmiernego spożywania mięsa, dla masowej produkcji mięsa. I warto tu zwrócić uwagę na słowo PRODUKCJA, bo zwierzęta traktowane są jak rzeczy!

Druga kwestia, to powszechne założenie, że WSZYSCY jedzą mięso, a jeśli nie jedzą, to coś jest z nimi nie tak.

I po trzecie, jako osoba nie jedząca mięsa, a okresowo nawet weganka 🙂 w pełni rozumiem też problem braku DOSTĘPNOŚCI wegetariańskich i wegańskich dań w hotelach i restauracjach. Jest jeszcze wiele miejsc, gdzie wegetarianin „za karę” na obiad może dostać kluchy (czyli makaron), ewentualnie sałatkę, o ile wcześniej ktoś do niej nie dorzuci kurczaka, tuńczyka lub boczku!

 

Akt wandalizmu wegan z Lille zapewne jest wyrazem buntu wobec mięsożerców, którzy uważają, że jedzenie mięsa to „jedyny słuszny” sposób żywienia.

A przecież już Biblia zachwalała dietę warzywną 🙂

 

na podst. huffingtonpost.fr

fot. twitter/franceinfoplus

Wiosenne wietrzenie szafy – co zrobić z niepotrzebną odzieżą?

ubrania

Mamy wiosnę, a wraz z jej nadejściem często robimy „remanent” w garderobie i porządek w szafach. Co zrobić z ubraniami, których nie będziemy już nosić?

 

Na pewno nie wyrzucać do śmietnika. Trafią na wysypisko i będą tam zalegać latami- sztuczne tworzywa rozkładają się bardzo długo. Lepiej wrzucić je do kontenera na odzież z logo Fundacji Eco Textil lub Polskiego Czerwonego Krzyża. W ten sposób pomożemy nie tylko środowisku, ale i ludziom dotkniętym przez los.

ODZIEŻ Z POJEMNIKÓW – CO SIĘ Z NIĄ DZIEJE?
Tylko niecałe 30% odzieży, jaka trafia do kontenerów, nadaje się do ponownego wykorzystania. Po sortowaniu ponownie trafia na rynek, do second – handów w Polsce, ale głównie do Afryki i Azji. Zarobione w ten sposób pieniądze trafiają do Fundacji Eco Textil i wracają do społeczeństwa w postaci rowerów rehabilitacyjnych, które są bezpłatnie przekazywane niepełnosprawnym w całej Polsce. Do dziś specjalne, trójkołowe pojazdy otrzymało blisko pięć tysięcy osób, których nie stać na samodzielny zakup takiego sprzętu. Wrzucając ubrania do odpowiedniego pojemnika, bez sięgania do portfela, każdy może pomóc potrzebującym.

ZNISZCZONE TEŻ SIĘ NIE ZMARNUJĄ
Ponad 70% zebranej odzieży nie nadaje się do noszenia. Ale to nie znaczy, że do niczego się nie nadaje! Polska firma Wtórpol jest w posiadaniu technologii pozwalającej wykorzystać każdego rodzaju tekstylia. Poddaje je recyklingowi w stu procentach. Ze starych ubrań produkowane jest czyściwo dla fabryk, oraz wysokokaloryczne paliwo alternatywne. Wtórpol w ciągu roku wytwarza 15 tys. ton takiego paliwa oraz sortuje 67 mln. kilogramów odzieży.
Gdyby załadować ją na tiry, powstałby z nich łańcuch długi na 47 kilometrów!
Przyzwyczailiśmy się do zbierania makulatury, plastykowych nakrętek, sortowania domowych odpadów. Ubrania też nimi są. Za każdym razem, kiedy pakujemy do worka niepotrzebne ciuchy, decydujemy – będą zalegać na wysypisku, czy zostaną przetworzone i jeszcze raz wykorzystane.

rower

POSZUKIWANE SZKOŁY DO WSPÓŁPRACY
Fundacja Eco Textil we współpracy ze szkołami i uczelniami cyklicznie organizuje akcję „Zrób porządek w swojej szafie”. Mają one na celu promowanie proekologicznych zachowań wśród młodzieży i zbieranie niepotrzebnych ubrań do ustawionego pojemnika. Finałem jest przekazanie przez fundację roweru rehabilitacyjnego osobie wskazanej przez społeczność szkoły. Zapraszamy do zorganizowania wspólnej akcji – www.ecotextil.pl 

 

Materiał Fundacji Eco Textil

Dieta PUDEŁKOWA – czy WARTO ją STOSOWAĆ? [MÓJ TEST]

dieta, pudełkowa, śniadanie, dieta pudełkowa

Jeszcze do niedawna sceptycznie podchodziłam do tematu diet pudełkowych, głównie z uwagi na koszt, o czym pisałam TUTAJ

Teraz jednak postanowiłam sama spróbować cateringu dietetycznego. Wybrałam 5 dni w wariancie wegetariańskim o wartości 1500 kcal.

 

Jak wygląda taka dieta i jakie są moje wrażenia?

1. Dostawy realizowane były 3 razy w tygodniu, czyli w poniedziałek (na poniedziałek i wtorek), w środę (na środę i czwartek) oraz w piątek (na kolejne 3 dni).

dieta, pudełkowa, catering, dietetyczny
Torba z całodniowym wyżywieniem

Otrzymanie każdej torby z jedzeniem było bardzo sympatyczne – coś w rodzaju prezentu niespodzianki, bo nie wiesz, co dostaniesz! A w środku były naprawdę dobre rzeczy:)

 

2. Całodzienne wyżywienie stanowi 5 posiłków – spore śniadanie i obiad, dwie niewielkie przekąski (drugie śniadanie i podwieczorek) oraz mała kolacja. 

dieta, pudełkowa, jogurt, podwieczorek
przekąski 🙂

Śniadanie i obiad wydawały mi się wręcz DUŻE, ale co z tego, skoro i tak niedługo po zjedzeniu, czułam lekki głód 🙂 czyli wszystko faktycznie było niskokaloryczne! Sporo dań/produktów warzywnych, jajka, a jeśli chodzi o słodkości, to desery jogurtowe lub ciasto biszkoptowe.

 

3. Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie menu! Obawiałam się, że serwowane będą jakieś nudne dania jak makaron czy kotlety sojowe.

dieta, pudełkowa, śniadanie, dieta pudełkowa
śniadanie – pasta z fasoli mung, sałatka z serem wędzonym i bazyliowym vinegrette, warzywa i pieczywo

Tymczasem potrawy były bardzo różnorodne i na poziomie dobrej restauracji np. burgery z batatów, frittata, zupa krem z cukinii na mleczku kokosowym, czy pierogi z bobem.

 

4. Moje ogólne wrażenia są bardzo pozytywne! 🙂

Co prawda, do tej pory mój bilans energetyczny wychodził zapewne na zero, bo nie miałam nawagi. Natomiast w ostatnim czasie z pewnością jadłam za dużo.

Dieta i trzymanie się pewnego rygoru, uświadomiło mi jak dużo jem na co dzień, i jak często podjadam, w szczególności słodycze.

Dla mnie więc te kilka dni diety, to swego rodzaju „przecinek” i – mam nadzieję – impuls do pewnej modyfikacji swojego sposobu odżywiania.

Dodatkowo w trakcie diety zauważyłam, że mam więcej energii, co zapewne jest spowodowane mniejszym obciążeniem organizmu przy jednoczesnym dostarczaniu mu wielu składników odżywczych.

dieta, odchudzanie

 

5. Czy taka dieta jest droga?

Cóż… całodniowe wyżywienie to koszt ok. 50 zł. To dużo i… niedużo.

Jeśli np. ktoś jest bywalcem McDonald’a i wydaje tam ok 30 zł. na zestaw, lub często chodzi na kawę do sieciówki, gdzie zapłaci ok 20 zł. za kubek, to 50 zł. na cały dzień i 5 posiłków nie stanowi dużej kwoty.

Natomiast w skali miesiąca 1500 zł. to dla wielu z nas znaczna część (lub nawet cała!) pensji.

Więc drogo czy nie? To zależy od Waszych dochodów i obecnych wydatków na jedzenie. Jeśli jednak możecie sobie pozwolić na catering dietetyczny choćby na tydzień czy dwa, to z pewnością warto spróbować 🙂

 

ps. wpis powstał dzięki uprzejmości firmy WygodnaDieta.pl :)

Będzie ZAKAZ używania SŁOMEK do NAPOJÓW, PATYCZKÓW do USZU i MIESZADEŁEK! Gdzie i od kiedy?

słomki, słomki do napojów, drink, ekologia

Walka z plastikiem zanieczyszczającym rzeki, morza i oceny, zatacza coraz szersze kręgi.

 

Jak się okazuje, niewielkie plastikowe elementy są połykane przez morskie ssaki i w efekcie rocznie umiera aż 100 tys. takich zwierząt. Ale jakim sposobem słomki, patyczki i mieszadełka trafiają do morza? Oczywiście chodzi o nasze – konsumentów nieprawidłowe zachowanie i wyrzucanie tych odpadów np. do toalet czy rzek…

 

Z tego względu, patyczki do uszu, mieszadełka do kawy i plastikowe słomki, najprawdopodobniej zostaną wycofane z użytku w Wielkiej Brytanii.

Konsultacje w tej sprawie rozpoczną się w tym roku a sam zakaz może zacząć obowiązywać w 2019 r. Dodatkowo premier Wielkiej Brytanii Theresa May zachęca także inne państwa do podjęcia podobnej inicjatywy.

 

Brytyjska koncepcja jest niewątpliwie słuszna. Ciekawe czy zatem do użytku wrócą prawdziwe słomki oraz metalowe łyżeczki? 🙂

 

na podst. portalkomunalny